Konsultacje

Moi drodzy, postanowiłem trochę rozszerzyć obszar tego czym się zajmuję i udostępnić Wam możliwość kontaktu przez np. Skype, a przy okazji zrobić coś dobrego – ale o tym za chwilę.

 

Podział ze względu na temat rozmowy:

Tematy ściśle związane z OOBE – jeżeli jesteś Obenautą na dowolnym stopniu swojego rozwoju i potrzebujesz mojej pomocy, to w ramach czasu, który chciałbym poświęcić na rozmowy z Wami – chętnie pomogę – oczywiście bezpłatnie. Nie ma tutaj dla mnie ustalonego jednego tematu rozmowy – możemy porozmawiać o dowolnej sprawie związanej z praktykowaniem OOBE. Proszę jednak, abyście przed rezerwacją terminu przeczytali artykuły, które są na mojej stronie, oraz dział „Pytania i odpowiedzi” – być może znajdziecie tam odpowiedzi częściowe lub całkowicie wyczerpujące Wasz problem, lub też nabędziecie perspektywę, która ułatwi nam rozmowę.

Temat dowolny – właściwie to możemy porozmawiać na kompletnie dowolny temat – z wyjątkiem spraw, które opisałem m.in. w dziale „Pytania i odpowiedzi”.

Założeniem tego typu rozmów jest to, że ja robię coś dla Was, a Wy dla kogoś innego. Ta rozmowa będzie płatna, a całość zebranej kwoty zostanie przeznaczona na -> cel charytatywny

Szczegółowy podział tematów:

Priorytetowe dla mnie i darmowe dla Was – ta kwestia się nigdy nie zmieni, bo odzwierciedla ona sens tego co robię:

1. Sprawy związane z problemami, które spotykają osoby, które już doświadczają stanu OOBE.

2. Problemy z osiąganiem stanu OOBE – to w mniejszym stopniu i wybiorę tylko szczególne przypadki i tylko osoby, które są w grupie „zielonych” – jeżeli nie znasz tego podziału, to przeczytaj ten artykuł: Czy doświadczać OOBE i jak to robić?

Tematy, które nie są związane z priorytetową działalnością mojej strony:

1. Pomoc w osiąganiu OOBE dla osób, które nigdy jeszcze tego stanu nie osiągnęły.

2. Próby kontaktu ze zmarłymi czy szersze opowiadanie o tym co dzieje się po śmierci fizycznej.

3. Odpowiedzi na szczegółowe pytanie związane z Astralem/OOBE, dla osób, które nie osiągają stanu OOBE.

4. Analiza czy moja opinia o Waszych snach i próba określenia czy było to OOBE czy nie.

5. UFO, piramidy, teorie spiskowe.

6. Wszystkie inne tematy, które nie są związane z OOBE.

Skąd moja decyzja i chęć kontaktu przez Skype/Telefon (oczywiście w przypadku Skype, nie zobaczycie mojej twarzy :P) i podziale na dwie wyżej wymienione opcje?

Zauważyłem, że niektóre tematy poruszane z Wami przez e-mail są czasami nie do końca przez Was rozumiane, a jeżeli wysyłacie mi jednocześnie kilkanaście czy kilkadziesiąt pytań, to bardzo łatwo jest przez przypadek coś źle zrozumieć i obrać niewłaściwą perspektywę. Rozmowa werbalna jest bardziej naturalna i ułatwia np. dopytanie o sprawy, które nie są dla Was do końca jasne. Nadal moim preferowanym źródłem kontaktu będzie poczta elektroniczna, ale w niektórych przypadkach kontakt przez Skype ułatwi zrozumienie pewnych spraw.

 

Drugi czynnik związany jest z tym, że dostaję od Was bardzo dużo e-maili (w czerwcu 2020 było to ponad 600 e-maili, a wiele z nich były bardzo długimi wiadomościami, których już samo przeczytanie zajmowało sporo czasu) – ale niestety wiele z nich nie dotyczy tematyki na której się skupiam tworząc tą stronę internetową – czyli oczywiście tematyki OOBE. Pytacie mnie o najróżniejsze sprawy; po przeczytaniu niektórych e-maili nawet nie wiem co powinienem odpisać i czy mam odpisać w ogóle. Do zobrazowania sprawy przedstawię Wam kilka tematów z ostatnich tygodni:

 

1. Pewien czytelnik chciał zapytać o kilka spraw związanych z piramidami. Odesłałem go do działu „Pytania i odpowiedzi”, gdzie w dosadny sposób odniosłem się do tego typu tematyki. Mimo to, ten człowiek wysłał mi kilkanaście e-maili z pytaniami, zapewnieniami, że nikomu nie powie i że odpowiedzi na te pytania są dla niego bardzo ważne. Tak na szybko zliczyłem pytania, które mi zadał i było ich prawie 80. Kochani, nie jestem Egiptologiem, temat piramid nie szczególnie mnie interesuje, a moja wiedza na ich temat jest raczej mała. Dodatkowo dla mnie osobiście odpowiadanie na zadane mi przez tego czytelnika pytania byłoby stratą czasu (sporego, bo pewnie musiałbym poświęcić na to kilka dni), bo nie wniosłoby to kompletnie nic w to czym się zajmuję. Sprawa zakończyła się tak, że kulturalnie poinformowałem tego czytelnika mojej strony, że nie mogę mu pomóc – i wielu z Was otrzymało taką odpowiedź w sprawach, które nie były dla mnie istotne. Zapewne świadomość, że poświęcony przeze mnie czas może pomóc komuś, kto tej pomocy potrzebuje (to o czym pisałem wcześniej, w kolumnie „Temat dowolny”), to chętniej bym się w to zaangażował.

2. Pewna kobieta straciła kilka lat temu męża w wypadku. Napisała do mnie bardzo długi e-mail z masą pytań, ale głównym wątkiem była chęć dowiedzenia się tego jak wygląda egzystencja „po drugiej stronie”. Odpisałem robiąc to w bardzo złożony sposób – wyszłoby pewnie kilkanaście stron maszynopisu – po czym otrzymałem od niej kolejny e-mail z jeszcze większą ilością pytań, które tak naprawdę do niczego nie prowadziły. Poinformowałem ją, że nie jestem w stanie jej pomóc, co zakończyło rozmowę. Kilka dni później moja znajoma Obenautka skontaktowała się ze mną i przesłała mi bardzo długi e-mail od kobiety, która szuka informacji i moja znajoma nie wiedziała co ma jej odpisać. Tą kobietą była oczywiście czytelniczka mojej strony, a e-mail, który przesłała mojej znajomej był tym samym, który ja dostałem na początku. Uświadomiło mi to, że ktoś, kto szuka odpowiedzi na swoje pytania będzie czasami tak zawzięty, że za nic będzie miał czas i poświęcenie innych osób. Jeżeli mam więc pomóc komuś angażując się w sprawy niezwiązane z moją działalnością, to chciałbym widzieć, że oczekiwania tej osoby są rzeczywiście ważne i że jest w stanie dać też komuś innemu coś od siebie.

3. Jeden z czytelników przesłał mi bardzo, bardzo, długą opowieść związaną ze świadomym śnieniem. Wydrukowałem to, żeby przeczytać w wolnej chwili i wyszło mi prawie 70 stron A4. Na początku wiadomości poprosił, żebym przeczytał to co mi wysłał bardzo uważnie, bo to bardzo ważna sprawa. Przeczytałem to co mi wysłał, wraz z dopiskiem na końcu: „to fragment książki, którą chcę wydać, co o tym myślisz?” – całe szczęście, że ten człowiek po przeczytaniu przeze mnie ostatniego zdania z jego wiadomości nie stał obok mnie, bo pewnie wyrzuciłbym go przez okno 😛 – mieszkam na parterze, ale i tak bym go wyrzucił.

4. Pewna czytelniczka zadała mi pytanie związane ze Strażnikami. Odpowiedziałem jej, że w jednym z komentarzy pod artykułem związanym z tym tematem, wypowiedziałem się na ten temat dosyć szczegółowo i zachęciłem ją, żeby odszukała ten komentarz. Odpowiedziała mi, że nie za bardzo ma czas, żeby przekopywać się przez komentarze i czy ja mógłbym ten komentarz dla niej odszukać i wysłać np. w formie screena – początkowo myślałem, że to żart, ale nie, nie był to żart. Swoją prośbę argumentowała tym, że ja mam sporo wolnego czasu, a poza tym lubię pomagać ludziom. Serio?

 

E-maili z serii przedstawionej powyżej dostaję naprawdę sporo i czas, który poświęciłem na odpowiedzi prawdopodobnie poświęciłbym na dokończenie artykułów na stronę, nad którymi aktualnie pracuję, co byłoby dostępne dla każdego czytelnika mojej strony i byłoby to z korzyścią dla większego grona osób, aniżeli dla kilku, którym ofiarowałem mojego czasu aż za dużo – co i tak nie dało żadnego pozytywnego rezultatu.

Sprawy organizacyjne:

„Niebawem” (nie trzymajcie mnie tutaj za słowo :P) na stronie pojawi się jakiś terminarz, w którym zaznaczę kiedy mógłbym z Wami porozmawiać przez Skype. Jeżeli ktoś będzie zainteresowany, to niech da mi wcześniej znać przez e-mail z jakimś ogólnym nakreśleniem tematów, które chce poruszyć – właściwie to możecie zrobić już teraz, żebym wiedział ile mniej więcej czasu zarezerwować.

Rozmowy na tematy dowolne – szczegóły:

Godzina rozmowy to koszt 200 zł. Nie będę tej kwoty negocjował, pieniędzy nie biorę dla siebie, więc nie mam powodów, aby to robić. Całość zebranej kwoty będzie na publicznym kluczu Bitcoin (w sumie wszystkie klucze Bitcoin są publiczne) – tak, aby każda z osób, które zdecydują się na ten typ rozmowy łatwo mogła zweryfikować czy rzeczywiście finalnie cała kwota trafi na cele charytatywne. Adres portfela udostępnię każdorazowo zainteresowanym osobom, a przelew będzie można dokonać m.in. ze zwykłego konta bankowego (Aktualizacja dwa akapity niżej). Co oczywiste – a przynajmniej dla mnie, więc na wszelki wypadek wspomnę o tym – nie zamierzam pobierać żadnych prowizji itp. Jeżeli okazałoby się, że od zebranej kwoty należy zapłacić podatek to biorę to na siebie i wszystkie podatki opłacę ze moich środków prywatnych, tak, aby kwota końcowa była zgodna z tą, wpłaconą przez Was.

 

 

Rozmowy mogą być prowadzone przez Skype lub telefon (oczywiście nie będę udostępniał mojego prywatnego numeru telefonu). Rozmów nie będę w żaden sposób rejestrował ani tym bardziej upubliczniał i niezależnie od tematu rozmowy, cała sprawa zostaje między nami – tego samego będę też oczekiwał od Was.

Mała aktualizacja. Jako, że mieliście problemy z zakupem Bitcoinów, przez nowe, restrykcyjne prawo nakazujące identyfikacje tożsamości kupujących i przy tym czasami konieczność przesłania np. skanu dowodu osobistego do kantoru, słusznie nie byliście z tego zadowoleni, więc dzięki uprzejmości jednego z czytelników, transakcje pójdą na zwyczajny portfel do wpłat, a na koniec zwyczajnym przelewem zebrana kwota trafi do Kamila, którego dotyczy zbiórka. Do końca września skontaktuje się z każdym wpłacającym w celu dodania tej osoby i kwoty płatności do publicznej listy, tak, aby każdy kto wpłacił mógł zweryfikować czy na tej liście się znajduje. Jeżeli kogoś pominę, to proszę wtedy o kontakt i listę od razu uzupełnię, aczkolwiek nie przewiduję, żebym o kimś zapomniał 🙂

 

Dajcie znać co myślicie o moim pomyśle. Jeżeli uważacie, że śmierdzi to komerchą i coś sam na tym chcę ugrać, to mogę po prostu zrezygnować z tego pomysłu, ale podejmę też odpowiednie kroki związane z odpowiedziami na pytania nie związane z tematyką strony – po prostu każda taka osoba dostanie tekst wysłany metodą „kopiuj-wklej”, w którym poinformuję, że nie mogę w tej sprawie pomóc + wyjaśnienie – ponieważ ilość e-maili, które dostaję znacząco przewyższają moje moce przerobowe, a sporo z nich nie jest związanych z tym, co chcę robić. Oczywiście na e-maile związane ściśle z tematyką OOBE będę odpowiadał jak do tej pory.

Wolne terminy na sierpień 2020:

Konsultacje bezpłatne:

20 godziny zarezerwowanych

0 godzin wolnych

Konsultacje płatne:

7 godzin zarezerwowanych

3 godziny wolne

Cel charytatywny:

Jeszcze do niedawna szukałem jednego celu, na który przeznaczyłbym całą, kwotę, którą zdecydowaliście się wpłacić. Z pomocą przyszedł mi jeden z czytelników strony i zarazem Obenauta, w którego okolicy mieszka pewien bohater. Kamil – bo tak ma na imię ma 19. W ubiegłym roku stracił oboje rodziców, kilka dni po swoich 18-ch urodzinach. Jego bohaterstwo polega na tym, że ma dwójkę młodszego rodzeństwa, 3 i 7 lat, którymi opiekuje się samodzielnie, łącząc naukę i pracę – mimo, że miał wiele zewnętrznych propozycji tego, żeby oddać swoje rodzeństwo do rodziny zastępczej. Rozmawiałem z Kamilem przez telefon dwukrotnie i jego hart ducha, oraz to, że poświęca swoje życie, żeby opiekować się swoim młodszym rodzeństwem zastępując im rodziców są godne podziwu. Kamil ma kilka mocno utrudniających życie problemów, z którymi zapewne pomoc finansowa pozwoli mu się uporać, stąd mój wybór jeżeli chodzi o cel zbiórki.

Zebrana kwota na cele charytatywne z płatnych konsultacji (ostatnia aktualizacja 10.09.2020): 4280 zł

Jeżeli masz ochotę dorzucić się do zbiórki, to napisz do mnie e-mail na: kontakt@podroze-astralne.pl

Subscribe
Powiadom o
62 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Anna
1 miesiąc temu

Panie Mat… tzn. Mateuszu :] dziękuję Ci za wczorajszą rozmowę. Była dla mnie bardzo pouczająca i dała mi odmienne spojrzenie na wszystkie poruszane sprawy. Nie jestem pewna czy ma Pan świadomość w jak dużym stopniu mi pomogła. Dziękuję, dziękuję, dziękuję!!

B.K.
1 miesiąc temu

Mateuszu na początek napiszę, że tworzysz świetny blog. W jednym z komentarzy pisałeś, że nie zamykasz się na możliwość wydania książki w przyszłości. W tematach związanych z OBE mam małą wiedzę, na ten moment zbieram informacje o tym zjawisku, głównie od Ciebie i za jakiś czas sama będę chciała spróbować. Podpowiedzieć mogę Ci jednak w temacie wydania książki, ponieważ sama napisałam dwie, związane ze zdrowym trybem życia. Pierwszą książkę wydałam przez wydawnictwo. Była to kompletna klapa. Drugą książkę wydałam samodzielnie i choć nie odniosła spektakularnego sukcesu to udało mi się sprzedać kilka tysięcy sztuk i nabrać przy tym jakiegoś doświadczenia.… Czytaj więcej »

Robert
1 miesiąc temu
Odpowiedź do  B.K.

Dobry wieczor Beato. Dla mnie to swietny pomysl. Mimo, ze wczesniej dalem swoja propozycje to Twoja wydaje sie o wiele sensowniejsza. Rozumiem i bardzo szanuje to ze Mateusz nie chce zarabiac kasy dla siebie na tym co robi, ale jezeli zbierze odpowiednia kwote na ksiazke i wyda ja, a potem reszte odstapi na cele charytatywne to raz ze moze z tego uzbierac sie pokazna kwota, a dwa ze sam i tak bedzie na zero, a trzy, ze przeciez nieocenionym wkladem w to przedsiewziecie bedzie po prostu to, ze sam ta ksiazke napisze. Mateusz to nie chodzi o to zebys ta… Czytaj więcej »

obefanka
1 miesiąc temu
Odpowiedź do  Robert

Robercie, moim skromnym zdaniem, tutaj nie chodzi o ilość stron tylko zawartość która powinna tworzyć spójną całość.To nie może być jakaś tam zawartość jak sie wyraziłeś bo takie niechlujstwo umniejszałoby wartość myśli tam zawartych.To tak jakby w książce o Kubusiu Puchatku większość stron zajmował opis Stumilowego Lasu.Zawartość tej strony nadaje sie moim zdaniem zaledwie na wstęp.Poza tym książka, jeśli powstanie, powinna być dostępna również w języku angielskim. Jaki sens miałby taki ogrom pracy jesli miałby trafić tylko do polaków?Dodam jeszcze, że doświadczenia Mateusza przelane na papier bedą miały prawdopodobnie nieporównywalnie większy ładunek intelektualny od tego w trylogii pana Monroe więc… Czytaj więcej »

Dak'kon
1 miesiąc temu
Odpowiedź do  obefanka

Trochę nie do tematu, ale nawiążę do drugiej części Twojego komentarza. W skrócie – do tej pory nie spotkałem się z osobą tak rzeczowo i technicznie pisząca o sprawach astralnych jak Mateusz. Jak sam o tym wspominał, w internecie jest pełno osób które nie wiedzą o czym mówią. Jeśli ktoś się trafi, to często sposób przekazu do mnie (jako ścisłowca) nie trafia. Po powstaniu strony, zacząłem się zastanawiać czy w innych krajach jest również ktoś, kto obrał taką samą drogę. Nasz język jest barierą trudną do przeskoczenia dla innych, stąd też te przemyślenia dlaczego my Polacy i parę związanych z… Czytaj więcej »

obefanka
1 miesiąc temu
Odpowiedź do  Dak'kon

Dlaczego my Polacy? ja bym nie dorabiała do tego teorii ale być może dlatego, że w Polsce organizacji watykańskiej żyje sie najlepiej w Europie. Niestety.Być może pokolenie Zielonych cokolwiek zmieni z czasem?
Również śle pozdrowienia.

Dak'kon
1 miesiąc temu
Odpowiedź do  Mateusz OOBE

To dużo wyjaśnia, ale rodzi kolejne pytania. Po prostu „99 little bugs in the code” 😉
Pozdrawiam 🙂

obefanka
22 dni temu
Odpowiedź do  Mateusz OOBE

Witaj, czy jest możliwe żebyś dał jakis namiar na publikacje tych innych Mateuszy skoro robią dobra robote?Twoje artykuły sa wspaniałe tylko rzadko sie ukazują.Bardzo prosze.

Robert
2 miesięcy temu

Witajcie Mateuszu i czytelnicy. Mateusz, to swietnie, ze poswiecasz swoj czas m.in. na to zeby komus pomoc. Nie kwestionuje Twojej decyzji, ale od jakiegos czasu chodzi mi po glowie pewien pomysl. To tylko oczywiscie luzna propozycja. W jakims miejscu na stronie pisales ze byc moze kiedys napiszesz ksiazke. Materialu na Twojej stronie masz juz naprawde duzo i w weekend sprawdzilem przeklejajac Twoje opisy do Worda i ustawiajac standardowa wielkosc czcionki i rozmiar stron. Polowa ksiazki juz wyszla, a jezeli doliczyc do tego jedynie najciekawsze komentarze z tej strony i oczywiscie Twoje odpowiedzi, to wychodzi juz sporo stron. Moja propozycja i… Czytaj więcej »

Robert
2 miesięcy temu
Odpowiedź do  Mateusz OOBE

Z tego co sie orientowalem to koszt jednej ilustracji stworzonej na podstawie dokladnego opisu z mozliwymi poprawkami to ok. 300 – 700 USD w zaleznosci od autora. Napisalem do kilku osob dwie z nich to autorzy grafik, ktore umiesciles na swoim blogu. W razie czego moge Ci na email podeslac kontakty jak kiedys bedziesz potrzebowal.

Pozdrawiam 🙂

obefanka
2 miesięcy temu
Odpowiedź do  Robert

Ta książka już mi sie sniła jakieś 3 miesiace temu. Bardzo opasła i smaczna, prawdziwa uczta dla ducha.Gruba, trzymałam ja w ręku i sie cieszyłam, że tyle lektury przedemną.Jak wygladała?Tytuł książki to Biuro Ducha. Dziwny ale taki był.Była w dwóch językach co bardzo ważne, polski i angielski.Jakość papieru z tych droższych. Oprawa sztywna, taka jakby z materiału.Kolor okładki ciemnozielony.W środku oprócz tekstu był taki słowniczek, bardzo pomocny do zrozumienia tekstu.No genialna była.Ilustracje również były…..tak sie chciałam podzielić i zaznaczyć , że moje sny sie spełniają w tej rzeczywistości.Aha, jeszcze taki szczegół, każda strona była w połowie polska i w połowie… Czytaj więcej »

Andrzej
2 miesięcy temu
Odpowiedź do  Robert

sorki, jak dla mnie zupełnie nietrafiona propozycja, a nawet głupia i egoistyczna biorąc pod uwagę na jaki cel Mateusz przeznacza te środki

Caoii
2 miesięcy temu

Przeczytałem co nowego się tutaj pojawiło w artykule odnośnie konsultacji i mam pytanie co do tego Kamila jako celu charytatywnego zbiórki: Czy bedzie jakaś weryfikacja dla wpłacających odnośnie tego czy taka osoba naprawdę istnieje i faktycznie ma taki problem/trudności jak opisałeś? Spodziewałem się, że pieniądze ze zbiórki zostaną przeznaczone na cel w stylu chore dziecko na siepomaga.pl czy coś takiego gdzie każdy bedzie mógł sprawdzić, źe pieniądze faktycznie tam poszły i Ty ani Twoi znajomi sobie ich nie wzięliście. Przepraszam jeśli źle to zabrzmiało jakbym Cię o coś podejrzewał. Chodzi mi jedynie o to, że jeśli pieniądze ze zbiórki pójdá… Czytaj więcej »

Piotr
2 miesięcy temu

Witaj Mateuszu, Kilkakrotnie doświadczyłem OBE poprzez odzyskanie świadomości we śnie i wyrażenie chęci wyjścia z ciała. Czasem we śnie przed, w trakcie i po odzyskaniu świadomości towarzyszyła mi grupa 4 (lub więcej) istot, które wydawały mi się moimi przyjaciółmi. Po szybkim powrocie do ciała w różnych okolicznościach udawało mi się samemu (tak mi się przynajmniej wydaje) wydobyć z ciała na przykład ręce, głowę i tłuw. Raz również zostałem za nadgarstki przez kogoś z ciałą wyciągnięty całkowicie. Bywało i tak, że po powrocie ze świadomego snu do ciała wyraziłem chęć spotkania z MTJ jednak jedyne co się działo to szybko słabnące wibracje… Czytaj więcej »

AnnaP
3 miesięcy temu

Mateuszu,

dziękuję ci za rozmowę którą odbyliśmy kilka dni temu.

Nawet nie wyobrażasz sobie jak bardzo mi pomogła i jak bardzo zmieniła mój światopogląd i nadała nowych kolorów mojemu życiu po ogromnej tragedii która mnie spotkała.

Mam nadzieję, że będziemy jeszcze mogli kiedyś porozmawiać, życzę ci wszystkiego co najlepsze.

Anna.

Andrzej
2 miesięcy temu
Odpowiedź do  AnnaP

Ania trzymaj się i żyj by się rozwijać!

Sabi
3 miesięcy temu

Mateusz! trzymam kciuki!, mam tylko jedna prosbe do czytelnikow – nie zepsujcie tego:) (na mysli mam tylko tych czytelnikow ktorzy pisza tego typu e-mail o ktorych wspomnial Mateusz) Pozdrawiam 🙂

Enga
3 miesięcy temu

Witaj Mateuszu. Wg Twoich ustaleń jestem zielona od zawsze i nauczyłam się radzić z tym sama. Mam wykształcenie medyczne i obecnie realizuję naturopatie szeroko pojętą. Przenoszę na plan fizyczny i utrzymuję ciągłość świadomości i wysokie wibracje i w ten sposób nastrajam swoją istotę na planie fizycznym. Dopiero z tego poziomu pomagam innym ludziom. Najpierw przygotowuję siebie, potem działam z innymi, wybranymi ludżmi i po pewnym czasie pokazuje im kim są tak naprawdę i jak mogą docierać do siebie samych, uzdrawiać się i prowadzić siebie sami. Wtedy wszystko gładko płynie i nie tracę energii. To zupełnie inna jakość działania. Jeśli spadną… Czytaj więcej »

Robert
3 miesięcy temu

Przecież sam wiesz, że to bardzo dobry pomysł!
Mi pomogłeś zrozumieć pewne kwestie światopoglądowe, a teraz inni też mogą skorzystać. I jeżeli to ma pomóc jeszcze osobom, które nie mają takiego przywileju, aby wiedzieć, jak to życie mniej więcej wygląda i na czym polega, to nie pozostaje nic innego, jak tylko przyklasnąć tej inicjatywie!
Mądry z ciebie chłopak 🙂
Pozdrawiam.

Artur
3 miesięcy temu

Dziękuję za ten dział, uważam że to dobry pomysł …

Biorąc pod uwagę że masz sporo wolnego czasu 😉 może warto się jeszcze zastanowić czy nie zacząć prowadzić kanału na YouTube i tam odpowiadać na pytania – można było by w ten sposób dotrzeć do większej liczby osób. Robisz świetną robotę, pozdrawiam