Konsultacje

Moi drodzy, postanowiłem trochę rozszerzyć obszar tego czym się zajmuję i udostępnić Wam możliwość kontaktu ze mną np. przez telefon.

 

Podział ze względu na temat rozmowy:

Bezpłatne

Tematy ściśle związane z OOBE – jeżeli jesteś Obenautą na dowolnym stopniu swojego rozwoju i potrzebujesz mojej pomocy, to w ramach czasu, który chciałbym poświęcić na rozmowy z Wami – chętnie pomogę – oczywiście bezpłatnie. Nie ma tutaj dla mnie ustalonego jednego tematu rozmowy – możemy porozmawiać o dowolnej sprawie związanej z praktykowaniem OOBE. Proszę jednak, abyście przed rezerwacją terminu przeczytali artykuły, które są na mojej stronie, oraz dział „Pytania i odpowiedzi” – być może znajdziecie tam odpowiedzi częściowe lub całkowicie wyczerpujące Wasz problem, lub też nabędziecie perspektywę, która ułatwi nam rozmowę.

Płatne

Temat dowolny – właściwie to możemy porozmawiać na kompletnie dowolny temat – z wyjątkiem spraw, które opisałem m.in. w dziale „Pytania i odpowiedzi”.

Cała kwota zebrana z rozmów zostanie przeznaczona na wydanie mojej książki, a osoby, które wezmą udział w płatnych konsultacjach i osiągną próg podany w tutaj, otrzymają darmowy egzemplarz książki gdy ta zostanie już wydana.

Szczegółowy podział tematów:

Priorytetowe dla mnie i darmowe dla Was – ta kwestia się nigdy nie zmieni, bo odzwierciedla ona sens tego co robię:

1. Sprawy związane z problemami, które spotykają osoby, które już doświadczają stanu OOBE.

2. Problemy z osiąganiem stanu OOBE – to w mniejszym stopniu i wybiorę tylko szczególne przypadki i tylko osoby, które są w grupie „zielonych” – jeżeli nie znasz tego podziału, to przeczytaj ten artykuł: Czy doświadczać OOBE i jak to robić?

Tematy, które nie są związane z priorytetową działalnością mojej strony:

1. Pomoc w osiąganiu OOBE dla osób, które nigdy jeszcze tego stanu nie osiągnęły.

2. Próby kontaktu ze zmarłymi czy szersze opowiadanie o tym co dzieje się po śmierci fizycznej.

3. Odpowiedzi na szczegółowe pytanie związane z Astralem/OOBE, dla osób, które nie osiągają stanu OOBE.

4. Analiza czy moja opinia o Waszych snach i próba określenia czy było to OOBE czy nie.

5. UFO, piramidy, teorie spiskowe.

6. Wszystkie inne tematy, które nie są związane z OOBE.

Skąd moja decyzja i chęć kontaktu przez Skype/Telefon (oczywiście w przypadku Skype, nie zobaczycie mojej twarzy :P) i podziale na dwie wyżej wymienione opcje?

Zauważyłem, że niektóre tematy poruszane z Wami przez e-mail są czasami nie do końca przez Was rozumiane, a jeżeli wysyłacie mi jednocześnie kilkanaście czy kilkadziesiąt pytań, to bardzo łatwo jest przez przypadek coś źle zrozumieć i obrać niewłaściwą perspektywę. Rozmowa werbalna jest bardziej naturalna i ułatwia np. dopytanie o sprawy, które nie są dla Was do końca jasne. Nadal moim preferowanym źródłem kontaktu będzie poczta elektroniczna, ale w niektórych przypadkach kontakt przez Skype ułatwi zrozumienie pewnych spraw.

 

Drugi czynnik związany jest z tym, że dostaję od Was bardzo dużo e-maili (w czerwcu 2020 było to ponad 600 e-maili, a wiele z nich były bardzo długimi wiadomościami, których już samo przeczytanie zajmowało sporo czasu) – ale niestety wiele z nich nie dotyczy tematyki na której się skupiam tworząc tą stronę internetową – czyli oczywiście tematyki OOBE. Pytacie mnie o najróżniejsze sprawy; po przeczytaniu niektórych e-maili nawet nie wiem co powinienem odpisać i czy mam odpisać w ogóle. Do zobrazowania sprawy przedstawię Wam kilka tematów z ostatnich tygodni:

 

1. Pewien czytelnik chciał zapytać o kilka spraw związanych z piramidami. Odesłałem go do działu „Pytania i odpowiedzi”, gdzie w dosadny sposób odniosłem się do tego typu tematyki. Mimo to, ten człowiek wysłał mi kilkanaście e-maili z pytaniami, zapewnieniami, że nikomu nie powie i że odpowiedzi na te pytania są dla niego bardzo ważne. Tak na szybko zliczyłem pytania, które mi zadał i było ich prawie 80. Kochani, nie jestem Egiptologiem, temat piramid nie szczególnie mnie interesuje, a moja wiedza na ich temat jest raczej mała. Dodatkowo dla mnie osobiście odpowiadanie na zadane mi przez tego czytelnika pytania byłoby stratą czasu (sporego, bo pewnie musiałbym poświęcić na to kilka dni), bo nie wniosłoby to kompletnie nic w to czym się zajmuję. Sprawa zakończyła się tak, że kulturalnie poinformowałem tego czytelnika mojej strony, że nie mogę mu pomóc – i wielu z Was otrzymało taką odpowiedź w sprawach, które nie były dla mnie istotne. Zapewne świadomość, że poświęcony przeze mnie czas może pomóc komuś, kto tej pomocy potrzebuje (to o czym pisałem wcześniej, w kolumnie „Temat dowolny”), to chętniej bym się w to zaangażował.

2. Pewna kobieta straciła kilka lat temu męża w wypadku. Napisała do mnie bardzo długi e-mail z masą pytań, ale głównym wątkiem była chęć dowiedzenia się tego jak wygląda egzystencja „po drugiej stronie”. Odpisałem robiąc to w bardzo złożony sposób – wyszłoby pewnie kilkanaście stron maszynopisu – po czym otrzymałem od niej kolejny e-mail z jeszcze większą ilością pytań, które tak naprawdę do niczego nie prowadziły. Poinformowałem ją, że nie jestem w stanie jej pomóc, co zakończyło rozmowę. Kilka dni później moja znajoma Obenautka skontaktowała się ze mną i przesłała mi bardzo długi e-mail od kobiety, która szuka informacji i moja znajoma nie wiedziała co ma jej odpisać. Tą kobietą była oczywiście czytelniczka mojej strony, a e-mail, który przesłała mojej znajomej był tym samym, który ja dostałem na początku. Uświadomiło mi to, że ktoś, kto szuka odpowiedzi na swoje pytania będzie czasami tak zawzięty, że za nic będzie miał czas i poświęcenie innych osób. Jeżeli mam więc pomóc komuś angażując się w sprawy niezwiązane z moją działalnością, to chciałbym widzieć, że oczekiwania tej osoby są rzeczywiście ważne i że jest w stanie dać też komuś innemu coś od siebie.

3. Jeden z czytelników przesłał mi bardzo, bardzo, długą opowieść związaną ze świadomym śnieniem. Wydrukowałem to, żeby przeczytać w wolnej chwili i wyszło mi prawie 70 stron A4. Na początku wiadomości poprosił, żebym przeczytał to co mi wysłał bardzo uważnie, bo to bardzo ważna sprawa. Przeczytałem to co mi wysłał, wraz z dopiskiem na końcu: „to fragment książki, którą chcę wydać, co o tym myślisz?” – całe szczęście, że ten człowiek po przeczytaniu przeze mnie ostatniego zdania z jego wiadomości nie stał obok mnie, bo pewnie wyrzuciłbym go przez okno 😛 – mieszkam na parterze, ale i tak bym go wyrzucił.

4. Pewna czytelniczka zadała mi pytanie związane ze Strażnikami. Odpowiedziałem jej, że w jednym z komentarzy pod artykułem związanym z tym tematem, wypowiedziałem się na ten temat dosyć szczegółowo i zachęciłem ją, żeby odszukała ten komentarz. Odpowiedziała mi, że nie za bardzo ma czas, żeby przekopywać się przez komentarze i czy ja mógłbym ten komentarz dla niej odszukać i wysłać np. w formie screena – początkowo myślałem, że to żart, ale nie, nie był to żart. Swoją prośbę argumentowała tym, że ja mam sporo wolnego czasu, a poza tym lubię pomagać ludziom. Serio?

 

E-maili z serii przedstawionej powyżej dostaję naprawdę sporo i czas, który poświęciłem na odpowiedzi prawdopodobnie poświęciłbym na dokończenie artykułów na stronę, nad którymi aktualnie pracuję, co byłoby dostępne dla każdego czytelnika mojej strony i byłoby to z korzyścią dla większego grona osób, aniżeli dla kilku, którym ofiarowałem mojego czasu aż za dużo – co i tak nie dało żadnego pozytywnego rezultatu.

Rozmowy na tematy dowolne – szczegóły:

Godzina rozmowy to koszt 200 zł, cała kwota zostanie przeznaczona na cel związany z wydaniem książki, więcej informacji tutaj.

 

Rozmowy mogą być prowadzone przez Skype lub telefon (oczywiście nie będę udostępniał mojego prywatnego numeru telefonu). Rozmów nie będę w żaden sposób rejestrował ani tym bardziej upubliczniał i niezależnie od tematu rozmowy, cała sprawa zostaje między nami – tego samego będę też oczekiwał od Was.

Cel charytatywny (zakończony):

Do połowy Października prowadziłem zbiórkę dla Kamila, który potrzebował pomocy. Do osób, które brały udział w tamtych, charytatywnych konsultacjach przesłałem e-mail z potwierdzeniem przelewu i wieloma dodatkowymi informacjami. Kwota finalnie wysłana do Kamila była trochę większa niż ta, która wynikała ze zbiórki, dzięki czemu Kamil otrzymał dokładnie tą kwotę, którą potrzebował, dodatkowo zabezpieczając go w sprawach związanych z podatkami – w końcu od darowizny również trzeba zapłacić podatek. Jeżeli ktoś e-maila ode mnie nie otrzymał to niech da znać na mój e-mail.

Subscribe
Powiadom o
73 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
ToJa
2 miesięcy temu

Wyjątkowy z Pana człowiek… Poświęca Pan tyle czasu i uwagi abyśmy mieli możliwość dowiedzieć się czegoś więcej. A przecież ma Pan rodzinę,pewnie pracuje…. Bardzo dziękuję.

toja
2 miesięcy temu
Odpowiedź do  ToJa

Prośba o pisanie pod innym nickiem, bo wprowadzasz zamieszanie. Ten nick jest już zajęty ;-p

ToJa
2 miesięcy temu
Odpowiedź do  toja

Oczywiście. Niestety nie miałam informacji, że ten nick jest zajęty. Pozdrawiam.

Jola
2 miesięcy temu

Teraz wiem, ze dwa trzy razy zdażyło mi się LD. Zwłaszcza jeden przypadek bardzo pamietam. Było to dość dawno. No i niedawno tez mi się przydarzyło coś podobnego, jednak mimo wszystko był to raczej bardziej zwykły sen. Mam pytanie. Jeżeli spontaniczne przypadki LD miałam tylko dwa trzy razy to to do której grupy się zaliczam? Dużo na te tematy czytam, ale mam wrażenie, ze im więcej się ta tematyka interesuje tym mniej pamietam moje sny. Bardzo często po obudzeniu mam wrażenie, ze bardzo dużo się działo, ale momentalnie nic nie pamietam.

Jola
2 miesięcy temu
Odpowiedź do  Mateusz OOBE

Tak przypuszczałam.
Dziennik snów prowadzę, tyle, ze czasami nic nie zapisuje bo nie pamietam. Czasami pamięć o śnie odpływa w momencie otwierania oczu. Chociaż bywa, ze w ciagu dnia pojawia sie element który był składowa tego snu i wtedy wszystko wraca. Jak byłam młodsza potrafiłam zapamiętać po dwa, trzy sny z jednej nocy. No cóż, teraz przynajmniej nie mam koszmarów. 🙂
Dziękuje za odpowiedz. Pozdrawiam.

Jola
2 miesięcy temu
Odpowiedź do  Mateusz OOBE

Ok, dziękuje. Tak zrobie.
Mglistych snów raczej nie mam. Jak już pamietam to ze szczegółami, które wychodzą jeszcze bardziej w czasie pisania. Albo nie pamietam nic, tzn pamietam, ze coś pamiętałam ułamki sekund temu. I na tym koniec.
Dzisiejszy sen akurat zapamiętałam i wciąż pamietam pomimo, ze nie miałam czasu rano go zapisać. Moja podświadomość pod tym względem działa wybiórczo. Haha 😁

Anna
4 miesięcy temu

Panie Mat… tzn. Mateuszu :] dziękuję Ci za wczorajszą rozmowę. Była dla mnie bardzo pouczająca i dała mi odmienne spojrzenie na wszystkie poruszane sprawy. Nie jestem pewna czy ma Pan świadomość w jak dużym stopniu mi pomogła. Dziękuję, dziękuję, dziękuję!!

B.K.
4 miesięcy temu

Mateuszu na początek napiszę, że tworzysz świetny blog. W jednym z komentarzy pisałeś, że nie zamykasz się na możliwość wydania książki w przyszłości. W tematach związanych z OBE mam małą wiedzę, na ten moment zbieram informacje o tym zjawisku, głównie od Ciebie i za jakiś czas sama będę chciała spróbować. Podpowiedzieć mogę Ci jednak w temacie wydania książki, ponieważ sama napisałam dwie, związane ze zdrowym trybem życia. Pierwszą książkę wydałam przez wydawnictwo. Była to kompletna klapa. Drugą książkę wydałam samodzielnie i choć nie odniosła spektakularnego sukcesu to udało mi się sprzedać kilka tysięcy sztuk i nabrać przy tym jakiegoś doświadczenia.… Czytaj więcej »

Robert
4 miesięcy temu
Odpowiedź do  B.K.

Dobry wieczor Beato. Dla mnie to swietny pomysl. Mimo, ze wczesniej dalem swoja propozycje to Twoja wydaje sie o wiele sensowniejsza. Rozumiem i bardzo szanuje to ze Mateusz nie chce zarabiac kasy dla siebie na tym co robi, ale jezeli zbierze odpowiednia kwote na ksiazke i wyda ja, a potem reszte odstapi na cele charytatywne to raz ze moze z tego uzbierac sie pokazna kwota, a dwa ze sam i tak bedzie na zero, a trzy, ze przeciez nieocenionym wkladem w to przedsiewziecie bedzie po prostu to, ze sam ta ksiazke napisze. Mateusz to nie chodzi o to zebys ta… Czytaj więcej »

obefanka
4 miesięcy temu
Odpowiedź do  Robert

Robercie, moim skromnym zdaniem, tutaj nie chodzi o ilość stron tylko zawartość która powinna tworzyć spójną całość.To nie może być jakaś tam zawartość jak sie wyraziłeś bo takie niechlujstwo umniejszałoby wartość myśli tam zawartych.To tak jakby w książce o Kubusiu Puchatku większość stron zajmował opis Stumilowego Lasu.Zawartość tej strony nadaje sie moim zdaniem zaledwie na wstęp.Poza tym książka, jeśli powstanie, powinna być dostępna również w języku angielskim. Jaki sens miałby taki ogrom pracy jesli miałby trafić tylko do polaków?Dodam jeszcze, że doświadczenia Mateusza przelane na papier bedą miały prawdopodobnie nieporównywalnie większy ładunek intelektualny od tego w trylogii pana Monroe więc… Czytaj więcej »

Dak'kon
4 miesięcy temu
Odpowiedź do  obefanka

Trochę nie do tematu, ale nawiążę do drugiej części Twojego komentarza. W skrócie – do tej pory nie spotkałem się z osobą tak rzeczowo i technicznie pisząca o sprawach astralnych jak Mateusz. Jak sam o tym wspominał, w internecie jest pełno osób które nie wiedzą o czym mówią. Jeśli ktoś się trafi, to często sposób przekazu do mnie (jako ścisłowca) nie trafia. Po powstaniu strony, zacząłem się zastanawiać czy w innych krajach jest również ktoś, kto obrał taką samą drogę. Nasz język jest barierą trudną do przeskoczenia dla innych, stąd też te przemyślenia dlaczego my Polacy i parę związanych z… Czytaj więcej »

obefanka
4 miesięcy temu
Odpowiedź do  Dak'kon

Dlaczego my Polacy? ja bym nie dorabiała do tego teorii ale być może dlatego, że w Polsce organizacji watykańskiej żyje sie najlepiej w Europie. Niestety.Być może pokolenie Zielonych cokolwiek zmieni z czasem?
Również śle pozdrowienia.

Dak'kon
4 miesięcy temu
Odpowiedź do  Mateusz OOBE

To dużo wyjaśnia, ale rodzi kolejne pytania. Po prostu „99 little bugs in the code” 😉
Pozdrawiam 🙂

obefanka
3 miesięcy temu
Odpowiedź do  Mateusz OOBE

Witaj, czy jest możliwe żebyś dał jakis namiar na publikacje tych innych Mateuszy skoro robią dobra robote?Twoje artykuły sa wspaniałe tylko rzadko sie ukazują.Bardzo prosze.

Robert
4 miesięcy temu

Witajcie Mateuszu i czytelnicy. Mateusz, to swietnie, ze poswiecasz swoj czas m.in. na to zeby komus pomoc. Nie kwestionuje Twojej decyzji, ale od jakiegos czasu chodzi mi po glowie pewien pomysl. To tylko oczywiscie luzna propozycja. W jakims miejscu na stronie pisales ze byc moze kiedys napiszesz ksiazke. Materialu na Twojej stronie masz juz naprawde duzo i w weekend sprawdzilem przeklejajac Twoje opisy do Worda i ustawiajac standardowa wielkosc czcionki i rozmiar stron. Polowa ksiazki juz wyszla, a jezeli doliczyc do tego jedynie najciekawsze komentarze z tej strony i oczywiscie Twoje odpowiedzi, to wychodzi juz sporo stron. Moja propozycja i… Czytaj więcej »

Robert
4 miesięcy temu
Odpowiedź do  Mateusz OOBE

Z tego co sie orientowalem to koszt jednej ilustracji stworzonej na podstawie dokladnego opisu z mozliwymi poprawkami to ok. 300 – 700 USD w zaleznosci od autora. Napisalem do kilku osob dwie z nich to autorzy grafik, ktore umiesciles na swoim blogu. W razie czego moge Ci na email podeslac kontakty jak kiedys bedziesz potrzebowal.

Pozdrawiam 🙂

obefanka
4 miesięcy temu
Odpowiedź do  Robert

Ta książka już mi sie sniła jakieś 3 miesiace temu. Bardzo opasła i smaczna, prawdziwa uczta dla ducha.Gruba, trzymałam ja w ręku i sie cieszyłam, że tyle lektury przedemną.Jak wygladała?Tytuł książki to Biuro Ducha. Dziwny ale taki był.Była w dwóch językach co bardzo ważne, polski i angielski.Jakość papieru z tych droższych. Oprawa sztywna, taka jakby z materiału.Kolor okładki ciemnozielony.W środku oprócz tekstu był taki słowniczek, bardzo pomocny do zrozumienia tekstu.No genialna była.Ilustracje również były…..tak sie chciałam podzielić i zaznaczyć , że moje sny sie spełniają w tej rzeczywistości.Aha, jeszcze taki szczegół, każda strona była w połowie polska i w połowie… Czytaj więcej »

Andrzej
4 miesięcy temu
Odpowiedź do  Robert

sorki, jak dla mnie zupełnie nietrafiona propozycja, a nawet głupia i egoistyczna biorąc pod uwagę na jaki cel Mateusz przeznacza te środki

Zbyszek
5 miesięcy temu

A może jakieś tagi do komentarzy? Skoro już nie ma być forum to możliwość tagowania własnego komentarza pomogłaby zarówno piszącemu jak i szukającym odpowiedzi na konkretne kwestie. A komentarzy jak na tak młodą witrynę jest naprawdę dużo i wraz z Twoimi odpowiedziami Tworzą całkiem odrębny i żywy twór.

Caoii
5 miesięcy temu

Przeczytałem co nowego się tutaj pojawiło w artykule odnośnie konsultacji i mam pytanie co do tego Kamila jako celu charytatywnego zbiórki: Czy bedzie jakaś weryfikacja dla wpłacających odnośnie tego czy taka osoba naprawdę istnieje i faktycznie ma taki problem/trudności jak opisałeś? Spodziewałem się, że pieniądze ze zbiórki zostaną przeznaczone na cel w stylu chore dziecko na siepomaga.pl czy coś takiego gdzie każdy bedzie mógł sprawdzić, źe pieniądze faktycznie tam poszły i Ty ani Twoi znajomi sobie ich nie wzięliście. Przepraszam jeśli źle to zabrzmiało jakbym Cię o coś podejrzewał. Chodzi mi jedynie o to, że jeśli pieniądze ze zbiórki pójdá… Czytaj więcej »

Piotr
5 miesięcy temu

Witaj Mateuszu, Kilkakrotnie doświadczyłem OBE poprzez odzyskanie świadomości we śnie i wyrażenie chęci wyjścia z ciała. Czasem we śnie przed, w trakcie i po odzyskaniu świadomości towarzyszyła mi grupa 4 (lub więcej) istot, które wydawały mi się moimi przyjaciółmi. Po szybkim powrocie do ciała w różnych okolicznościach udawało mi się samemu (tak mi się przynajmniej wydaje) wydobyć z ciała na przykład ręce, głowę i tłuw. Raz również zostałem za nadgarstki przez kogoś z ciałą wyciągnięty całkowicie. Bywało i tak, że po powrocie ze świadomego snu do ciała wyraziłem chęć spotkania z MTJ jednak jedyne co się działo to szybko słabnące wibracje… Czytaj więcej »

AnnaP
5 miesięcy temu

Mateuszu,

dziękuję ci za rozmowę którą odbyliśmy kilka dni temu.

Nawet nie wyobrażasz sobie jak bardzo mi pomogła i jak bardzo zmieniła mój światopogląd i nadała nowych kolorów mojemu życiu po ogromnej tragedii która mnie spotkała.

Mam nadzieję, że będziemy jeszcze mogli kiedyś porozmawiać, życzę ci wszystkiego co najlepsze.

Anna.

Andrzej
4 miesięcy temu
Odpowiedź do  AnnaP

Ania trzymaj się i żyj by się rozwijać!

Sabi
5 miesięcy temu

Mateusz! trzymam kciuki!, mam tylko jedna prosbe do czytelnikow – nie zepsujcie tego:) (na mysli mam tylko tych czytelnikow ktorzy pisza tego typu e-mail o ktorych wspomnial Mateusz) Pozdrawiam 🙂