Poniżej znajdują się odpowiedzi na pytania, które cyklicznie od Was dostaję, albo odpowiedzi na pytania, które wydały mi się bardzo ciekawe. Klikając w pytanie rozwinie się odpowiedź.

1. Czy zajmujesz się lub interesujesz Tarotem?

Nie. Tarot i wszelkie podobne czynności ezoteryczne nie znajdują się w kręgu moich zainteresowań. Nie jestem również zainteresowany zajmowaniem się tym w jakiejkolwiek formie.

2. Czy planujesz napisać książkę?

Na ten moment nie mam tego w planach, aczkolwiek uważam, że byłoby to sensowne uhonorowanie moich podróży i kiedyś być może takową napiszę. Od początku mojej decyzji o dzieleniu się wiedzą na temat ogólnie mówiąc OOBE przyświecała mi (i nadal przyświeca) idea, żeby robić to co robię niekomercyjnie. Nie wyobrażam sobie, żeby prowadzić jakieś płatne kursy, szkolenia czy sprzedawać magiczne przedmioty, jak to zwykło robić wiele osób zajmujących się tematyką OOBE – niestety wiele z tych osób z samym OOBE ma niewiele wspólnego. W momencie podjęcia decyzji o napisaniu książki musiałbym rozważyć kilka opcji, które mogą częściowo kłócić się z ideą braku komercji.

Książkę mógłbym wydać jako PDF, ale sądzę, że dla wielu osób bardziej wartościową formą będzie tradycyjna książka, np. w fajnej twardej oprawie. Wydruk takich książek kosztuje i tutaj mógłbym sprzedawać je po koszcie wydruku i przesyłki, albo sprzedawać po jakiejś tam rozsądnej cenie, a zarobioną nadwyżkę przeznaczyć na książki w formie prezentów dla osób, które chciałby taką książkę posiadać, ale z jakichś przyczyn nie mogą sobie pozwolić na jej zakup. Inną opcją jest przekazanie całej zarobionej kwoty na jakąś organizację pożytku publicznego.

Drogi czytelniku, jeżeli dotrwałeś do tego momentu i masz jakiś inny pomysł jak mógłbym rozwiązać powyższą kwestię, albo jeżeli to co napisałem powyżej uważasz za dobry pomysł, napisz proszę do mnie e-mail i poinformuj mnie o tym. Książkę kiedyś chciałbym wydać dla Was, dlatego jestem otwarty na różne sugestie.

3. Ile masz lat fizycznie i astralnie? - biorąc pod uwagę, że Twoje spotkania z MTJ-em trwały czasami bardzo długo

Za pytanie dziękuję Aronowi D.

Fizycznie mam 31 lat, ale biorąc pod uwagę to, że moje niektóre spotkania np. z MTJ-em, ale też ogrom innych zdarzeń, które podczas podróży trwały od kilku dni do kilku miesięcy w czasie gdy fizycznie działo się to na przestrzeni kilkudziesięciu minut w czasie gdy moje ciało fizyczne spało, to taki zsumowany wiek (mimo, że bardzo trudny do określenia) na pewno grubo przekracza 100 lat. Kiedyś w jakimś tam dużym przybliżeniu próbowałem to liczyć, miałem wówczas ok. 25 lat fizycznie i wg opisanego tu sposobu liczenia miałem trochę ponad 80 lat.

To o czym tutaj napisałem jest jedynie formą ciekawostki.

4. Ile razy do tej pory opuściłeś swoje ciało fizyczne?

Nie sposób tego policzyć,  ale na dzień dzisiejszy (11.05.2020) sądzę, że jest to około 5 tys. opuszczeń ciała, biorąc pod uwagę, że bywają dni, kiedy nie wychodzę w ogóle, oraz takie, gdzie w ciągu jednego dnia (lub obecnie głównie nocy) wychodzę kilka razy.

5. Czy możesz wyciągnąć mnie z mojego ciała fizycznego, żebym doświadczył OOBE?

Nie, to jest niewykonalne. Jedynymi istotami, które mogą to zrobić, to istoty z kręgu wcieleń Twojego MTJ-a, lub prościej mówiąc – Twoje poprzednie wcielenia. O tym, że nie jest to możliwe dowiedziałem się już podczas mojego pierwszego spotkania z moim MTJ-em, jednak ciekawość wielokrotnie nakazywała mi spróbować kogoś (po uprzedniej zgodzie / prośbie tej osoby) wyciągnąć z ciała fizycznego i prawie zawsze kończyło się to w ten sam sposób. Pierwszym komunikatem było stanowcze „nie” płynące od tej osoby, a w momencie zignorowania tego zakazu pojawiało się kolejne „nie”, tym razem od mojego MTJ-a. Czy zawsze przejmowałem się tymi zakazami… – nie, mimo zakazów chciałem spróbować i skończyło się to moim szybkim powrotem do ciała fizycznego z niemożliwością osiągnięcia wibracji przez kilka kolejnych tygodni.

6. Czy mógłbyś się skontaktować z moim MTJ-em i poprosić go, żeby wyciągnął mnie z mojego ciała fizycznego?

Nie, nie jestem w stanie skontaktować się z innym niż mój MTJ-em. Nawet mój MTJ nie może skontaktować się w swojej obecnej formie z innym MTJ-em.

7. Czy można się z Tobą spotkać osobiście i porozmawiać?

Niestety nie jest to możliwe z racji tego, że chcę pozostać anonimowy i będę wdzięczny za uszanowanie tej kwestii. Nie przewiduję też możliwości kontaktu via telefon, Skype, Messanger i inne tego typu. Udostępniam za to mój adres e-mail i jeżeli masz jakiekolwiek pytania to napisz proszę e-maila – a ja obiecuję, że jak tylko będę miał chwilę to odpiszę 🙂

 

Edit: wyjątkiem są sprawy opisane w dziale Konsultacje

8. Chciałbym podjąć z Tobą współpracę, czy jest to możliwe?

Codziennie dostaję przynajmniej jedną tego typu propozycję – niestety. W zależności od rodzaju współpracy poniżej moje odpowiedzi:

 

1. Chciałbym nagrać z Tobą program, w którym opowiesz coś o OOBE, co Ty na to?

Nie. Nie jestem tym zainteresowany 🙂

 

2. Sprzedaję produkty, które uleczą ludzi ze złych energii, odczarowują uroki i prostują karmę, czy mógłbyś je za jakąś ewentualną prowizją zareklamować?

Nie. Proszę, tylko nie to 🙂

 

3. Organizuję kursy rozwoju duchowego, czy chciałbyś zostać jednym z nauczycieli w naszej szkole?

Nie 🙂

9. Czy mógłbyś skontaktować się z bliską mi osobą, która zmarła?

W teorii mógłbym to zrobić, zakładając, że ta osoba znajduje się w Parku (a praktycznie każdy zmarły człowiek tam trafia). W praktyce jednak nie jest to takie łatwe, ponieważ Park jest bardzo rozległym miejscem i gdyby teoretycznie zebrać wszystkie jego struktury terytorialne w jedno miejsce to powierzchniowo byłoby ono na pewno większe niż wszystkie lądy, które są na Ziemi. Dodatkowo Park „zamieszkiwany” jest przez ogromną ilość istot, którą zapewne można wyrazić w miliardach. Nie ma tam żadnego spisu ludności z oznaczeniem miejsc, w których dana istota się aktualnie znajduje.

Należy też pamiętać o tym, że nie każda istota, która przebywa w Parku będzie chciała się komunikować z kimś, kto żyje jeszcze fizycznie. Każda z tych istot od razu zauważy, że nie zakończyliśmy (my jako Obenauci) jeszcze fizycznej egzystencji, przez co szybko możemy się stać nieproszonym gościem.

Park to miejsce spokoju i odpoczynku, którego nie mam prawa w najmniejszym stopniu zaburzać i właściwie jedyne co powinienem tam robić to pozostać biernym obserwatorem. Wyjątek stanowić tu mogą jedynie moje kontakty z osobami, którym byłem bliski podczas ich fizycznej egzystencji.

Jeżeli zastanawiasz się czy z Twoimi bliskimi, którzy zakończyli życie fizyczne jest wszystko w porządku, to o ile tylko są w Parku (a podkreślam, że nie trafia tam może kilkanaście osób na milion) to jest wszystko z nimi w porządku. Życie fizyczne jest bardzo krótkie, a dostrzegalna liniowość czasu jeszcze bardziej je skraca. Każdy z nas dosłownie pstryknięcie palcem temu był małym dzieckiem i za kolejne pstryknięcie palcem będzie starcem dokonującym swojego żywota. Osoby, które znajdują się w Parku, nawet jeżeli miałyby na nas czekać kilkadziesiąt lat Ziemskich, to odczują to jako kilka czy kilkanaście godzin, nie zdążą nawet za nami zatęsknić, więc koncept, w którym my powinniśmy tęsknić za nimi w nadmierny sposób jednocząc się z nimi w ten sposób, można odrzucić. Pozostałe nam życie bez naszych bliskich warto wykorzystać na zdobycie np. nowych doświadczeń z myślą, że niebawem znów spotkamy osoby, których nam brakuje – bo jeżeli tylko będziemy chcieli te osoby spotkać, to zrobimy to wtedy bez najmniejszego trudu.

10. Czy zamierzasz nagrywać kolejne filmy?

Tak, zamierzam nagrywać kolejne filmy, z tym, że tym raczej będę robił to bez udziału innych osób.

Zgodnie z obecnymi planami, chciałbym zacząć nagrywać w okolicy września/października 2020 i kontynuować opowieść m.in o moim pierwszym spotkaniu z MTJ-em. Wyjdzie z tego jak sądzę przynajmniej kilkanaście długich odcinków, lub kilkadziesiąt takich około godzinnych. Zastrzegam sobie jednak prawo do tego, żeby termin wrzesień/październik przesunąć w jedną ze stron osi czasu 🙂

11. Jakie jest moje zdanie na temat Darka Sugiera?

Bardzo ciekawi Was moje zdanie na temat Darka Sugiera, wszak ten od jakiegoś czasu jest postacią dosyć kontrowersyjną na scenie Polskiej Obenautyki, stąd Wasze tego typu pytania nie dziwią mnie.

Jakie może być jednak moje zdanie o człowieku, który wybrał po prostu inną ścieżkę rozwoju niż ja? Moje zdanie jest takie – Darek wybrał inną ścieżkę rozwoju niż ja, kropka. Mi ona prywatnie nie odpowiada, ale to nie znaczy, że jest zła czy niewłaściwa. Doświadczenia OOBE dają ogromne spektrum możliwości rozwoju i nikt tam nie zmusza nas do żadnej, konkretnej ścieżki – sami ją wybieramy. Moje podejście jest bardzo analityczne, stąd rzadko wypowiadam się o Bogu (chyba, że w odpowiedzi na komentarze) czy o miłości – tę traktuję po prostu jako jedną z form energii. Zdecydowanie jednak w pełni szanuję Darka za to, że na życie zarabia swoją prywatną pracą, a to co robi w związku z OOBE robi niekomercyjnie.

Darek ma swój temperament, czasami coś tam przeklnie, ale jeżeli uważacie, że ja tego nie robię, to jesteście w błędzie. W mojej prywatnej przestrzeni, np. podczas piwkowego spotkania z kolegami rozmawiam dokładnie na te same tematy i dokładnie w ten sam sposób co większość 30-latków 🙂 nie widzę jednak potrzeby, aby w tym co robię w związku z OOBE używać tego typu ekspresji, bo niczemu by to nie służyło.

Szybka odpowiedź, na szybkie pytanie – Czy uważam, że Darek ześwirował? Nie. Czy zgadzam się z tym co mówi na tematy ogólnie rzecz ujmując „religijne”? Nie, bo ja nie mam tego typu doświadczeń, dlatego bez sensu byłoby gdybym w ciemno się z tym wszystkim zgadzał.

Najistotniejsze dla mnie jest to, że nie zgadzam się z wieloma twierdzeniami Darka, i nie wiem czy wynikają one z jego braku zrozumienia niektórych zasad panujących w Astralu, czy też są jego ogromną nadinterpretacją i przypisywaniem zjawiskom czy istotom dodatkowych cech, które w rzeczywistości nie występują. Nie oznacza to jednak, że chciałbym się wykłócać czy wojować w myśl: „moja racja jest najważniejsza”.

Uważam, że jeżeli komuś z Was nie odpowiada obecnie poruszana tematyka przez Darka, ale czujecie miętkę do tematu podróży astralnych, to odfiltrujcie z tego co mówi Darek informacje o ogólnie mówiąc „Bogu” i a skupcie się na informacjach dotyczących spraw opuszczania ciała i zasad panujących w Astralu – bo w tym temacie powiedział do tej pory bardzo dużo ważnych rzeczy i zapewne nadal będzie to robił.

I na koniec – czy ja oglądam filmy/vlogi Darka? Nie, nie oglądam, dlatego nie dość, że nie chcę to jeszcze nie mogę odnieść się do tego o czym w nich mówi.

12. Opowiesz coś o obcych cywilizacjach i teoriach spiskowych?

Na łamach tej strony nie będę poruszał tematu obcych cywilizacji – chyba, że będzie to dotyczyło, którejś z moich podróży, którą będę chciał z jakiegoś powodu przytoczyć.

– Czy obce, zaawansowane cywilizacje istnieją? Tak, zobacz artykuł: Wielowymiarowość – w kilku słowach opisałem tam m.in. rozmiar naszego wszechświata fizycznego. Nawet jeżeli ktoś nigdy nie widział na niebie „niczego dziwnego” to i tak łatwo oszacować, że Ziemia nie może być i nie jest jedyną zamieszkaną planetą.

– Czy istnieją obce cywilizacje, które w jakikolwiek sposób obserwują to, co dzieje się na ziemi? Tak.

– Dlaczego więc ich nie widzimy? Dlatego, że oni nie chcą się ludzkości ujawnić, tak samo jak ludzcy naukowcy nie ingerują w życie odizolowanych plemion ludzi żyjących na różnych wyspach czy np. w Amazonii.

– Czy oni – kosmici – się kiedyś się z nami jawnie skontaktują? Tak.

– Czy wtedy zniszczą ludzkość? Proszę… gdyby chcieli to zrobić, to już dawno by to zrobili. Jeżeli ktoś lubi porównywać wizytę „kosmitów” na Ziemi do spraw obu Ameryk i np. Konkwistadorów to polecam zastanowić się trochę nad sobą. Podróże międzyplanetarne, międzygwiezdne czy międzygalaktyczne to coś więcej niż zbudowanie drewnianej łodzi, zebranie ekipy, zapasów i wyruszenie w kilkumiesięczną podróż tylko po to, żeby potem móc spieniężyć wcześniejsze wysiłki. Jeżeli znów ktoś inny uważa, że „kosmici” chcą z nas zrobić niewolników do pracy w kopalniach złota to też polecam rozejrzeć się dookoła siebie. Ludzkość w obecnej formie jest na granicy odkrycia sztucznej inteligencji i wprowadzenia na rynek w pełni użytecznych zaawansowanych humanoidalnych robotów, które autonomicznie będą mogły wykonywać różnego rodzaje prace szybciej, sprawniej i taniej niż robiliby to ludzie. Obce cywilizacje, które mogą być od nas miliony lat dalej w rozwoju (w stosunku do naszych kilku tysięcy lat) na prawdę potrzebowałyby tak nieefektywnej i często nieposłusznej siły roboczej jaką mogliby być ludzie? Pojawiają się też opinie dotyczące tego, że „kosmici” mieliby żywić się naszym strachem – proszę, błagam, dość 🙂

– Czy Obenauci mogą spotkać obce cywilizacje? Jeżeli ich przedstawiciele uznają, że takie spotkanie może nam (podróżnikom) coś dać i uznają, że jesteśmy do takiego spotkanie wystarczająco dojrzali to jeżeli sami będziemy tego chcieli to takie spotkanie będzie możliwe.

– Czy opowiem o nich coś więcej? Nie, bo oni nie szczególnie sobie tego życzą.

– Czy gdybym zaczął opowiadać o obcych cywilizacjach, to coś by mi groziło? Nie, ale miejmy odrobinę godności i jeżeli ktoś nas prosi żebyśmy czegoś nie robili, to uszanujmy to.

 

Inne tematy, ocierające się częściowo o teorie spiskowe, których nie będę poruszał, ani odpowiadał na pytania z tym związane:

– Kto i dlaczego wybudował piramidy?

– Czy 5G, 6G lub nG nas zabije?

– Jaka najbliższa przyszłość czeka ludzkość? (tutaj nie odpowiem też dlatego, że sam mam tylko cząstkowe informacje)

– Czy obcy mają bazy na księżycu albo innej planecie Układu Słonecznego?

– Czy powstanie ludzkości było sztucznym eksperymentem i krzyżowaniem naszego DNA z DNA innych ras?

– Czy Tajemnice Fatimskie są prawdą?

– Czy Nibiru zderzy się z Ziemią? … i sprawi, że przestaniecie mi zadawać tego typu pytania 😀

13. W jakie gry komputerowe gram i czy można zagrać ze mną online?

Sprawa gier komputerowych jest dla mnie dosyć śmieszna, bo jako, że powiedziałem w rozmowach z Januszem Zagórskim o tym, że jako dziecko czy nastolatek grałem w gry komputerowe, niektóre osoby tak ok. 50+ jak sądzę uważają, że gry komputerowe mają jakiś związek z moim OOBE. Kochani, w gry komputerowe w mniejszym lub większym stopniu grają dzieci, nastolatkowie, ludzie dorośli i seniorzy. Być może tego nie zauważacie, ale tak jest, skąd zainteresowanie tym, że ja kiedyś grałem? Nie wiem. Rozdzielmy sobie też kilka spraw. Niektórym osobom zdarzy się grać przez krótki czas, dla chwilowej rozrywki i niezbyt często. Inni grają częściej kilka razy w tygodniu, a inni codziennie. Nie mnie to oceniać, bo moje poglądy są bardzo liberalne, innymi słowami – jeżeli ktoś nie szkodzi innym to niech robi to na co ma ochotę. Nie każda osoba, która gra w gry jest od tego uzależniona i nie widzi świata poza grami – tego typu osoby nawet w środowisku graczy są czasami wyśmiewane. Tak samo jak nie każdy, kto czasami wypije piwo jest alkoholikiem – może to porównanie będzie łatwiej niektórym osobom zrozumieć 🙂 pamiętajcie też proszę – osoby, która nie miały większego doświadczenia z grami komputerowymi – nie wszystkie gry są instrukcją dla dzieci pt. „jak stać się socjopatą, mordercą, który przy okazji nie ustępuje w autobusie miejsca starszym osobom”.

Czy można ze mną obecnie umówić się na partyjkę jakiejś gry online? Nie, bo ja obecnie nie gram w gry, nie mam na to czasu, a większość gier, do których mnie zapraszacie/zapraszaliście w ogóle nie znam – jedynie niektóre z nich ze słyszenia.

W jakie gry komputerowe kiedyś grałem? Najbardziej lubiłem grać w takie, w których trzeba trochę bardziej pomyśleć czy pokombinować. Konkrety gościu, konkrety – no dobra. Heroes of Might and Magic III, Age of Empires II i III, Age of Mythology, Settlers 2, Diablo 1 i 2, WarCraft II, Tomb Raider I i II, Commandos I, Star Wars: Jedi Outcast i Jedi Academy, RollerCoaster Tycoon, Caesar III – tyle 🙂

14. Czy słyszałeś kiedyś o śnieniu progresywnym?

Sporo dostaję od Was e-maili z tym pytaniem. O śnieniu progresywnym oczywiście słyszałem, o Panu Jarku Bzomie również – bo najczęściej swoim pytaniem nawiązujecie do jego osoby. Śnieniem progresywnym się jednak nie zajmuję, nie zgadzam się też z wieloma ideami przedstawianymi przez Pana Bzomę i generalnie temat śnienia progresywnego nie znajduje się w kręgu moich zainteresowań.